Terrorysta wpadł przez przypadek. Komandosi przeszukiwali domy w dagestańskim Chasawjurcie, szukając terrorystów. Gdy Jordańczyk zobaczył uzbrojonych ludzi od razu zaczął strzelać. Rosjanie natychmiast odpowiedzieli ogniem.
Strzelanina trwała cztery godziny. Ludzie z rosyjskich służb bezpieczeństwa FSB ściągnli posiłki i otoczyli cały dom, tak by terroryści nie uciekli. I wreszcie po kolejnym ataku, udało im sie zabić bandytów.
A według Ramzana Kadyrowa, czeczeńskiego przywódcy lojalnego wobec Moskwy, zabicie Khavsy uspokoi sytuację na Kaukazie. Bo to on organizował pieniądze dla oddziałów bojowników czeczeńskich i to on ściągał terrorystów z całego świata, by walczyli po stronie czeczeńskich separatystów.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
