Angielscy wywiadowcy chcą wytropić w Moskwie człowieka, który byłemu rosyjskiemu szpiegowi Aleksandrowi Litwinience dodał do herbaty śmiercionośny polon.
Policjanci poszukują Anatolija Kirowa. Bo w ostatnim wywiadzie dla "Sunday Times" Litwinienko powiedział dziennikarzom, że to właśnie Kirow, na zlecenie Kremla, śledził każdy jego krok. A teraz agent FSB siedzi spokojnie w Moskwie.
Oczywiście rosyjskie władze obiecują, że pomogą Anglikom w śledztwie i wyjaśnią wszystkie okoliczności śmierci Litwinienki. Bo Kreml chce pokazać, że oskarżenia byłego szpiega, jakoby to właśnie Putin stał za otruciem byłego agenta, są całkowicie bezpodstawne.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|