A swój wniosek 65-letni sędzia z Iraku uzasadnił właśnie obawami o życie własne i rodziny. O tym, czy będzie mógł zamieszkać na Wyspach, zdecyduje teraz Home Office, czyli brytyjskie ministerstwo spraw wewnętrznych.
Iracki sędzia przyjechał do Wielkiej Brytanii już w grudniu. Tuż po skazaniu Saddama Husajna na śmierć. Rahman nie czekał nawet na wykonanie wyroku, który wydał.