Policjanci mają niewielkie obiektywy przyczepione do czapek. W ten sposób elektroniczne oko wyłapie wszystko to, co widzi funkcjonariusz. Nagrania oglądają na żywo w centrum monitoringu obserwatorzy. Od razu zauważą, kto łamie prawo i co dzieje się na ulicach. Do tego nagrania z kamer mogą służyć jako dowody w sądzie, które o wiele trudniej będzie podważyć niż zeznania policjantów.
Na razie do funkcjonariuszy trafiło sto takich urządzeń. Ale komendant obiecuje, że wkrótce wszyscy policjanci będą chodzić z kamerami. W ten sposób ma poprawić się bezpieczeństwo na ulicach.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
