Dziennik Gazeta Prawana logo

Syryjski reżim oskarżony o zbrodnie przeciw ludzkości

1 czerwca 2011, 14:17
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Syryjski reżim oskarżony o zbrodnie przeciw ludzkości
PAP/EPA
Organizacja broniąca praw człowieka Human Rights Watch (HRW) oceniła w środę, że w czasie tłumienia antyreżimowych demonstracji w Darze, w południowej Syrii, popełnione zostały "zbrodnie przeciwko ludzkości".

W komunikacie HRW napisano, że doniesienia o "systematycznych zabójstwach i torturach, stosowanych przez syryjskie siły bezpieczeństwa w Darze od rozpoczęcia tam manifestacji 18 marca, wskazują, że te czyny można zakwalifikować jako zbrodnie przeciwko ludzkości".

"Od ponad dwóch miesięcy syryjskie władze torturują własnych obywateli w poczuciu wielkiej bezkarności" - oświadczyła Sarah Leah Whitson, odpowiedzialna w ramach HRW za Bliski Wschód. Zaznaczyła, że jeśli przedstawiciele reżimu nie zaniechają tych praktyk, "Rada Bezpieczeństwo ONZ powinna zagwarantować, że trafią oni przed wymiar sprawiedliwości".

Zdaniem HRW Rada Bezpieczeństwa ONZ powinna nałożyć na Syrię sankcje, a jeśli to nie wystarczy - pozwać Syrię przed Międzynarodowy Trybunał Karny.

Organizacja opublikowała raport zatytułowany "Nigdy nie doświadczyliśmy takiego koszmaru", opracowany na podstawie ponad 50 rozmów z ofiarami nadużyć ze strony władzy oraz świadkami. Według HRW świadectwa te nie były dotąd publikowane i jest bardzo trudno je potwierdzić, ponieważ syryjskie władze blokują przepływ informacji. Świadkowie twierdzili, że w Syrii dochodziło do zabójstw, pobić demonstrantów, tortur z użyciem elektrowstrząsów i bezprawnego zatrzymywania ludzi, potrzebujących pomocy medycznej. Organizacja zebrała wiele relacji, według których służby bezpieczeństwa otrzymały rozkaz "strzelania tak, by zabijać".

HRW podważa także oskarżenia formułowane przez syryjskie władze, które utrzymywały, że manifestanci w Darze byli odpowiedzialni za przemoc i atakowanie funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa. "Wszystkie relacje zebrane przez Human Rights Watch wskazują, że demonstracje były, w większości przypadków, pacyfikowane" - napisano w komunikacie.

Także w środę Fundusz Narodów Zjednoczonych na Rzecz Dzieci UNICEF oszacował, że w czasie pacyfikowania demonstracji antyprezydenckich zginęło co najmniej 30 dzieci. "Strzelanie prawdziwą amunicją do manifestantów spowodowało śmierć co najmniej 30 dzieci" - poinformował UNICEF, zastrzegając, że nie można w ustalić dokładnych okoliczności tych zgonów.

Organizacja zaapelowała do syryjskich władz o "szczegółowe zbadanie tych informacji i doprowadzenie do zidentyfikowania i osądzenia autorów tych strasznych czynów".

Syryjscy obrońcy praw człowieka mówią, że w czasie tłumienia demonstracji co najmniej 418 osób poniosło śmierć w samej prowincji Dara, a prawie 900 w całym kraju. HRW zastrzega, że danych nie można zweryfikować w niezależnych źródłach.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj