Samolot zacznie przewozić pasażerów na trasach międzykontynentalnych od stycznia przyszłego roku.

Reklama

Boeing 787 ma zużywać znacznie mniej paliwa niż konkurencyjne maszyny. Osiągnięto to dzięki zastosowaniu po raz pierwszy do budowy kadłuba i skrzydeł lżejszych od aluminium włókien węglowych.

Na dziobie maszyny zainstalowano specjalne czujniki, które umożliwiają pilotom lepsze opanowanie turbulencji. Poziom hałasu w 787 jest o 60 proc. mniejszy niż w podobnych samolotach.

Boeing liczy, że Dreamliner stanie się jego największym od lat przebojem eksportowym, skutecznie konkurującym z jego europejskim odpowiednikiem, Airbusem 350. Daleki zasięg tego energooszczędnego samolotu pozwala mieć - zdaniem przedstawicieli koncernu - nadzieję, że 787 będzie częściowo odbierać klientów liniom, które na dalekich trasach polegają dotychczas na samolotach-gigantach, jak Jumbo Jet 747 i największy samolot na świecie, Airbus A380.

Samolot kupiło już 56 klientów z około 50 krajów, w sumie ponad 820 maszyn. Ponad tuzin zamówili nabywcy prywatni. Wygląda na to, że 787 jest najszybciej sprzedającym się samolotem w historii lotnictwa pasażerskiego.

Dreamlinera kupiła też Polska. 787 odbył już próbny lot do Polski w czerwcu ub. roku. Według nieoficjalnych informacji, przekazanie pierwszego z nich ma nastąpić na wiosnę przyszłego roku.