Dziennik Gazeta Prawana logo

Kapitan zatopionego liniowca: Kierowała mną ręka Opatrzności

11 lipca 2012, 07:51
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Kapitan Francesco Schettino
Wywiad z kapitanem Schettino. Co mówił?/AP
Kapitan Francesco Schettino przerwał milczenie. Kapitan Costa Concordii w wywiadzie telewizyjnym stwierdził, że uratował statek przed jeszcze gorszą katastrofą, a kierowała nim "ręka Opatrzności". Zapewnia też, że nie mógł zostać na pokładzie do końca ewakuacji.

Kapitan statku Costa Concordia Francesco Schettino powiedział we wtorek wieczorem w wywiadzie telewizyjnym, że katastrofa wycieczkowca była "banalnym wypadkiem, w którym doszło do nieszczęścia w rezultacie interakcji między ludźmi". "Ja też jestem ofiarą" - dodał.. Wywiad wyemitowany przez telewizję byłego premiera Włoch Silvio Berlusconiego był mową obrończą kapitana statku, któremu prokuratura zarzuca doprowadzenie do katastrofy morskiej u brzegów wyspy Giglio i nieumyślne spowodowanie śmierci 32 osób.

Wycieczkowiec z ponad 3 tysiącami pasażerów uderzył w podmorskie skały, w wyniku czego zaczął gwałtownie nabierać wody i przechylać się na bok. Alarm i ewakuację ogłoszono dopiero po kilkudziesięciu minutach. Schettino opisując katastrofę 13 stycznia stwierdził: . Za swoją jedyną winę uważa to, że miał .

Mówiąc o chwili, w której doszło do wypadku, wyjaśnił, że to nie on wtedy dowodził, a za nawigację odpowiadał oficer. Następnie stwierdził, że intuicja i zdolność obserwacji sprawiły, że ostatecznie udało mu się uniknąć czołowego zderzenia ze skałą. Wyraził przekonanie, że kierowała nim - oświadczył kapitan, tłumacząc powód opóźnienia w ogłoszeniu alarmu na pokładzie.

- przyznał Francesco Schettino w wywiadzie wyemitowanym w stacji Canale 5 w programie publicystycznym z cyklu "Piąta kolumna" kilka dni po tym, gdy uchylono wobec niego po pół roku areszt domowy. - oświadczył Schettino. Następnie sam siebie określił jako .

Skomentował także rozpowszechnioną po katastrofie na całym świecie swą rozmowę z oficerem z kapitanatu portu w Livorno Gregorio De Falco, który stanowczym głosem nakazał mu powrót na pokład, gdy opuścił go jeszcze podczas ewakuacji. Odnosząc się do tej ostrej wymiany zdań Schettino stwierdził: . - ocenił.

Tłumacząc dlaczego nie wrócił na pokład, powiedział: .

Kapitan Schettino wyznał też, że z młodą kobietą z Mołdawii, z którą jadł kolację w wieczór katastrofy, łączyła go . Poinformował, że to on pomógł jej znaleźć miejsce na statku i załatwić bilet. Zaprzeczył natomiast, że statek zbliżył się do wyspy Giglio, otoczonej przez skały dlatego, że chciał ją pokazać swojej przyjaciółce.

Wywiad, zapowiedziany już w poniedziałek, wywołał we Włoszech polemikę jeszcze przed emisją. W portalach społecznościowych tysiące internautów nawoływało do bojkotu programu dlatego, że już kilka dni wcześniej pojawiła się informacja, że Schettino jest gotów udzielić ekskluzywnego wywiadu za co najmniej 50 tysięcy euro." - apelowali oburzeni Włosi. Jeden z użytkowników Twittera, cytowany przez agencję Ansa, napisał: .

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj