Według Syryjskiego Obserwatorium Praw Człowieka, podczas bombardowania rannych zostało wiele osób, z których ponad 50 jest w stanie krytycznym.

Reklama

Początkowo niektóre źródła mówiły nawet o 200 ofiarach śmiertelnych; w kolejnych depeszach agencyjnych nie potwierdzono jednak tej liczby.

Zrzeszające antyreżimowych rebeliantów komitety koordynacyjne poinformowały, że masakry dokonał myśliwiec sił reżimu Baszara el-Asada. W miejscowości Halfaja, w której doszło do bombardowania, brakuje chleba; mieszkańcy po wielu dniach braku pieczywa stali w długiej kolejce do lokalnej piekarni - podały źródła rebelianckie. Według nich, w kolejce oczekiwało nawet 1000 osób.

Na filmach wideo zamieszczonych przez rebeliantów widać dziesiątki pokrytych krwią ciał, leżących na ulicach między stertami gruzu a odłamkami.

Halfaja w ubiegłym tygodnia przeszła w ręce rebeliantów walczących z armią Baszara el-Asada. W okolicy Halfai, ok. 25 kilometrów na północny zachód od Hamy, rebelianci w ostatnim czasie przejęli wiele reżimowych obiektów. Usiłują oni przejąć kontrolę nad główną drogą prowadzącą z południa na północ.

Do ataku doszło, gdy specjalny wysłannik ONZ i Ligi Arabskiej do Syrii Lakhdar Brahimi rozpoczyna w Damaszku rozmowy na temat możliwości zakończenia konfliktu. Jego poprzednie wysiłki okazały się bezowocne.

Reklama

Autentyczności udostępnionych filmów wideo z Halfai nie dało się natychmiast zweryfikować. Rząd w Damaszku nałożył restrykcje na działalność mediów w Syrii.

Według Obserwatorium w trwającej od marca 2011 roku rebelii przeciwko Asadowi zginęło już ponad 40 tys. ludzi, głównie cywilów.