Dziennik Gazeta Prawana logo

Polski ekolog zostaje w rosyjskim areszcie. "Tak umiera demokracja"

21 października 2013, 14:53
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Akcja rosyjskich pograniczników
Akcja rosyjskich pograniczników/AP
Polski ekolog, który został zatrzymany na Morzu Barentsa podczas protestów w pobliżu platformy wiertniczej, na wolność szybko nie wyjdzie. Sąd odrzucił jego wniosek, by mężczyzna mógł oczekiwać na proces na wolności a nie w areszcie.

Tomasz Dziemiańczuk pozostanie w areszcie. Sąd obwodowy w Murmańsku podtrzymał decyzję sądu niższej instancji o aresztowaniu go na dwa miesiące. - powiedział Polak po usłyszeniu werdyktu.

Tomasz Dziemiańczuk został aresztowany wraz z 29 innymi działaczami ruchu ekologicznego Greenpeace. Zatrzymała ich rosyjska straż przybrzeżna na Morzu Barentsa po tym, jak we wrześniu próbowali zorganizować protest w pobliżu platformy wiertniczej Gazpromu. Sąd obwodowy rozpatrywał wniosek Polaka o zmianę środka zapobiegawczego i wypuszczenie go z aresztu. Wcześniej rozpoznał już 24 skargi na areszt; wszystkie odrzucił.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj