- powiedział w TVN24 Mariusz Sokołowski, rzecznik komendanta głównego policji.
W tej chwili są sprawdzane wszystkie sprawy, dotyczące zaginięcia dziecka. Takiej dziewczynki, jak ta z Farsali, nie ma jednak w bazie Fundacji Itaka. Prawdopodobieństwo, że jest to Nikola, jest niewielkie. Aleksander Zabłocki z Fundacji Itaka zapewnia, że wszystkie zarejestrowane zgłoszenia zaginięć zostały już sprawdzone - pisze tvp.info.
4-letnią dziewczynkę znaleziono w romskim obozie w pobliżu miasta Farsala, gdzie policja szukała broni i narkotyków. Podejrzenia funkcjonariuszy wzbudziła blada skóra oraz jasne oczy i włosy około czteroletniej dziewczynki, na którą w obozie wołano Maria, oraz brak fizycznego podobieństwa z parą podającą się z jej rodziców. Zdaniem policji dziecko może pochodzić z północnej lub wschodniej Europy.