Dziennik Gazeta Prawana logo

Polscy żołnierze lecą do Afryki. Mają pomóc Francuzom

30 stycznia 2014, 14:27
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Samolot C130 Hercules
Samolot C130 Hercules/Newspix
50 polskich żołnierzy wystartowało z Polski. To piloci i logistycy, których celem jest transportować ładunki z francuskiej bazy do Afryki.

Polscy żołnierze lecą do Afryki. Kilkudziesięciu wojskowych wyruszyło z warszawskiego lotniska na misję do Republiki Środkowoafrykańskiej. Piloci i logistycy wesprą kolegów z Francji - mówił w czasie uroczystego pożegnania żołnierzy wiceminister obrony Maciej Jankowski. Wiceszef MON przypomniał, że afrykański kraj pogrąża się w wojnie domowej, a nasi francuscy sojusznicy próbują w stolicy Republiki Środkowoafrykańskiej stworzyć bezpieczną bazę, która umożliwi kontakt z tym krajem.

- dodał minister Jankowski. Poinformował też, że misja polskich żołnierzy będzie trwać trzy miesiące. Wsparcie dla Francuzów to około 50-ciu pilotów i logistyków oraz jeden samolot transportowy Herkules. Polacy na stałe będą stacjonować nie w samej Afryce tylko w bazie Orlean, skąd będą wykonywać loty do Republiki Środkowoafrykańskiej.

Nasi żołnierze - jak zapewnił dowódca kontyngentu major Sławomir Byliniak - są dobrze przygotowani do zadań. Załoga samolotu Herkules to doświadczeni piloci. Latali zarówno do Afryki, Azji jak i na Alaskę. Z kolei dowódca generalny Lech Majewski podkreślił, że nasi żołnierze lecą na misję pokojową i humanitarną. Zadania są już określone i ustalone, więc nie powinno być żadnych niespodzianek na miejscu. Polacy będa przewozić towary, sprzęt i żołnierzy.

Samolot transportowy będzie gotowy do użycia każdego dnia, o każdej porze. Z francuskiej bazy do Afryki jest około pięciu tysięcy kilometrów, więc lot w jedną stronę potrwa 7-8 godzin. Z droga powrotną będzie to zajmować około 2-3 dni. Koszty trzymiesięcznej misji resort obrony oszacował wstępnie na 12 milionów złotych.
Unijna misja to przede wszystkim ochrona ludności cywilnej wokół stolicy Republiki Środkowoafrykańskiej, w szczególności w pobliżu tamtejszego lotniska, gdzie schroniło się około 100 tysięcy uchodźców. Do Bangi uciekają osoby, które w tym kraju są prześladowane na tle religijnym. Unijni żołnierze mają zostać w Afryce pół roku, potem przekażą zadania siłom Unii Afrykańskiej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj