>>>Walki i pożar w Odessie.

Reklama

Obserwatorzy OBWE, uprowadzeni na Ukrainie, zostali uwolnieni. Tak twierdzi wysłannik prezydenta Rosji, Władimir Łukin. Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie potwierdza - jej obserwatorzy uprowadzeni na Ukrainie zostali uwolnieni. Na jednym z portali społecznościowych OBWE poinformowało, że uwolnionych zostało siedmiu obserwatorów z państw zachodniej Europy. Wysłannik Władimira Putina mówił o dwunastu osobach. Oznacza to, że na wolność zostało wypuszczonych także pięciu Ukraińców, którzy towarzyszyli obserwatorom.

Adam Kobieracki, zastępca Sekretarza Generalnego OBWE zapewnia, że eksperci na razie zostaną na Ukrainie, choć OBWE nie wyklucza, że misja zostanie wkrótce przerwana. Sytuacja na Ukrainie zmienia się bardzo szybko i robi się dramatyczna - trzeba się zastanowić nad celem i sensem dalszej misji OBWE na Ukrainie. Na razie nie ma decyzji o zaprzestaniu działania misji OBWE. Obecne wydarzenia sprawiają, że zorganizowanie wyborów na Ukrainie robi się coraz trudniejsze - dodał

Rosyjski wysłannik na Ukrainę, jak twierdzą ukraińskie media, jest w rezydencji miliardera Rinata Achmetowa w Doniecku. MSZ w Kijowie zapewniało wcześniej, że choć nie zostało oficjalnie poinformowane o wizycie Łukina, to jest gotowe pomóc w jej organizacji. Szef ukraińskiej dyplomacji Andrij Deszczyca powiedział, że rozmawiał z Łukinem przez telefon. Oświadczył on, że jego wizyta na Ukrainie jest misją prywatną.