Dziennik Gazeta Prawana logo

Strzelanina w Mariupolu. Na ulicach spłonął trolejbus

7 maja 2014, 08:12
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Ukraińscy żołnierze
Ukraińscy żołnierze/PAP/EPA
Niespokojna noc na Ukrainie. Separatyści ostrzelali lotnisko i bazę wojskową. Potem podpalili trolejbus i opony.

W Mariupolu pod Donieckiem prorosyjscy separatyści próbowali w nocy wywołać zamieszki. To już druga taka próba w tym miesiącu. Rozpoczęło się od strzelaniny w okolicach lotniska i bazy wojskowej. Prawdopodobnie to ona stała się powodem mobilizacji bojowników, którzy obawiali się szturmu. Separatyści popalili opony na kilku skrzyżowaniach. Nad miastem unosił się gęsty dym. Podłożyli też ogień w jednym z trolejbusów, który był ustawiony w poprzek drogi. Wieczorem w mieście nie działał transport publiczny.

Rano sytuacja w Mariupolu uspokoiła się, strażacy zabierają resztki spalonych opon. Wznowiono ruch na głównych ulicach, ale jeżdżą tylko autobusy, trolejbusy nie kursują.
Do podobnych zamieszek doszło 4 maja. Separatyści spalili wtedy główne biuro PrywatBanku, a także podpalali opony i barykady. Podobno obawiali się wtedy rozpoczęcia operacji antyterrorystycznej w Mariupolu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj