Dziennik Gazeta Prawana logo

Awaryjne lądowanie samolotu Air France. Na pokładzie była bomba? [AKTUALIZACJA]

20 grudnia 2015, 16:43
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Boeing 777 w kenijskiej Mombasie
Boeing 777 w kenijskiej Mombasie/PAP/EPA
Zarządca kenijskich lotnisk twierdził, że na pokładzie samolotu Air France była bomba. Maszyna lecąca z Port Louis na Mauritiusie do Paryża została zawrócona i lądowała awaryjnie w Mombasie, po tym jak w toalecie załoga znalazła podejrzany przedmiot.

O tym, że była to bomba informowały władze kenijskich portów lotniczych.

"Kenijskie siły bezpieczeństwa udaremniły zamach bombowy na pokładzie samolotu Air France. (...) Ładunek wybuchowy został przeniesiony w bezpieczne miejsce poza terenem lotniska" - czytamy w komunikacie na facebookowym profilu kenijskich portach lotniczych.

Po południu poinformowano, że w samolocie linii Air France nie było bomby - po zbadaniu tego przedmiotu okazało się, że nie był to ładunek wybuchowy i nie było niebezpieczeństwa dla pasażerów.

Boeingiem 777 leciało 459 pasażerów i 14 członków załogi. Wszystkich ewakuowano. Zapewniono im też tymczasowy nocleg w Mombasie, część z nich jest przesłuchiwana. Jak poinformował szef MSW Kenii Joseph Nkaisser, władze Kenii współpracują w tej sprawie z władzami Francji i Mauritiusu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj