Dziennik Gazeta Prawana logo

Orban za europejską armią, popiera postulaty Trumpa ws. bezpieczeństwa

23 lipca 2016, 14:17
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Viktor Orban
Viktor Orban/Shutterstock
Premier Węgier Viktor Orban oświadczył w sobotę, że Unia Europejska powinna mieć własną armię. Poparł też postulaty w sferze bezpieczeństwa kandydata Partii Republikańskiej na prezydenta USA Donalda Trumpa.

– powiedział Orban na spotkaniu z uczestnikami uniwersytetu letniego w Baile Tusnad w Rumunii.

Dlatego według niego na wrześniowym nieformalnym spotkaniu liderów państw członkowskich UE kraje Europy Środkowej powinny akcentować, że Unii są potrzebne fundamentalne zmiany.

Odpowiadając na pytania zebranych, zaapelował o utworzenie europejskiej armii. Zaznaczył, że NATO jest ważną organizacją, która przyczynia się do bezpieczeństwa Węgier i której parasol ochronny jest dla Europy Środkowej sprawą kluczową. Jednakże wraz z wystąpieniem Wielkiej Brytanii z UE siła wojskowa kontynentu znacznie zmaleje.

Dlatego należy stworzyć europejską armię, która będzie rzeczywistą wspólną siłą wojskową, będzie miała wspólne pułki, wspólny język na szczeblu dowodzenia i wspólne struktury - ocenił.

Orban dodał, że z punktu widzenia Węgier amerykańskie wybory są ważne, bo nie jest wszystko jedno, co następny prezydent USA będzie myślał o emigracji. Według niego stanowisko Demokratów jest takie, że ten, kto nie uważa imigracji za zjawisko pozytywne, do którego należy zachęcać, ten przywołuje na myśl najgorsze idee XX wieku. Orban mówił, że rozumie, iż USA mogą uważać imigrację za coś pozytywnego, bo w ten sposób powstały. "Ale musimy zdawać sobie sprawę, że w tej historii to my jesteśmy Indianami" – dodał.

Orban oświadczył też, że chyba nie potrafiłby lepiej wyrazić, co jest potrzebne do zwalczania terroryzmu, niż uczynił to Trump.

Na pierwszym miejscu wymienił skuteczny system tajnych służb. – oświadczył.

Za konieczne uznał także zaprzestanie „eksportowania demokracji”. – oznajmił.

W tym kontekście podkreślił, że dla Europy bardzo istotna jest stabilność w Turcji. – powiedział.

Orban wyraził też przekonanie, że do współpracy wyszehradzkiej nie trzeba przyciągać nowych państw. Z takim postulatem wystąpił w piątek były szef dyplomacji Węgier Geza Jeszenszky.

Według premiera Węgier należy raczej tworzyć wokół Grupy „koncentryczne kręgi” z państw, „które mogą zwiększyć siłę V4, nie rozbijając jej homogeniczności”. Na pierwszym miejscu wymienił Austrię, która jest państwom wyszehradzkim potrzebna także dlatego, że „o nich (tj. Austriakach) świat zewnętrzny myśli inaczej niż o nas”. Dodał, że będzie rozmawiał w przyszłym tygodniu z austriackim kanclerzem kanclerz Christianem Kernem o tym, by Austria wysłała na granicę Węgier z Serbią policjantów, żołnierzy i sprzęt.

Dodał, że popiera polską propozycję powołania zgromadzenia parlamentarnego państw wyszehradzkich i że trwają prace nad powstaniem wspólnej armii V4, która nie byłaby tożsama ze wspólną armią europejską. – podkreślił.

Jego zdaniem należy przestać idealizować UE, która przeżywa obecnie kryzys elit i kryzys demokracji. – zaznaczył.

– zaznaczył.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj