Dziennik Gazeta Prawana logo

Trump wzywa, by specjalny prokurator zbadał sprawę fundacji Clintonów

23 sierpnia 2016, 14:29
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Donald Trump
Donald Trump/PAP/EPA
Kandydat Partii Republikańskiej (GOP) na prezydenta Donald Trump wezwał do powołania specjalnego, niezależnego prokuratora do zbadania sprawy kontrowersyjnej fundacji charytatywnej prowadzonej przez Billa i Hillary Clintonów.

W przemówieniu w Akron w stanie Ohio w poniedziałek Trump oskarżył Hillary Clinton, że jako sekretarz stanu w gabinecie prezydenta Obamy prowadziła politykę korzystną dla darczyńców fundacji, wśród których były także rządy autokratycznych krajów arabskich.

- powiedział kandydat GOP.

Nie można bowiem ufać – kontynuował - szefowej Ministerstwa Sprawiedliwości, Loretcie Lynch, która w lipcu zwolniła Clinton z kryminalnych zarzutów, zgodnie za zaleceniem dyrektora FBI, Jamesa Comeya.

Trump przypomniał, że na krótko przed wydaniem tej decyzji Lynch spotkała się na lotnisku w Phoenix z Billem Clintonem i rozmawiała z nim pół godziny.

Przemówienie w Akron miało być poświęcone – jak początkowo zapowiadano – problemom imigracji, ale Trump odłożył ten temat na później.

W swoim wystąpieniu ponownie atakował Clinton za używanie prywatnego serwera mejlowego do służbowej korespondencji w Departamencie Stanu.

W poniedziałek sąd federalny nakazał Departamentowi Stanu przyspieszenie przeglądu nowo odkrytych przez FBI 15 tysięcy dokumentów z mejli wysyłanych z tego serwera. Według magazynu "Politico", potwierdzają one rozległe kontakty sponsorów fundacji z resortem dyplomacji.

Bill, Hillary & Chelsea Foundation, jak brzmi jej pełna nazwa, prowadzi programy pomocy w zwalczaniu ubóstwa, chorób zakaźnych i innych plag, głównie w krajach rozwijających się. Pobiera datki od darczyńców-multimilionerów, wielkich korporacji i rządów obcych państw. Donacje płynęły m.in. od takich krajów jak Zjednoczone Emiraty Arabskie, Bahrajn, Algieria i Rosja.

W okresie, gdy Hillary była szefową dyplomacji (2009-2013) Departament Stanu miał umowę z Białym Domem, że donacje nie będą stwarzać sytuacji konfliktu interesów i wszyscy darczyńcy będą ujawniani. Mimo to, dopiero po czasie wyszły na jaw niektóre kontakty fundacji z resortem, m.in. dzięki mejlom Hillary z jej prywatnego serwera, badanym przez FBI.

Zdaniem republikańskich krytyków Clinton, mejle te wskazują, że w zamian za datki dla fundacji darczyńcy uzyskiwali łatwiejszy dostęp do sekretarz stanu i innych członków kierownictwa rządu USA. Pośredniczyła w tych kontaktach najczęściej bliska współpracowniczka Hillary, Huma Abedin.

Oskarżyciele Clinton nie przedstawili jednak twardych dowodów, by donacje wpływały na politykę zagraniczną administracji, albo Departamentu Stanu za jej kadencji.

Zarząd fundacji niedawno ogłosił, że jeśli Hillary Clinton zostanie prezydentem, fundacja przestanie przyjmować datki od wielkich korporacji i rządów obcych państw. Bill Clinton oznajmił, że wycofa się całkowicie z zarządu fundacji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj