Dziennik Gazeta Prawana logo

Zablokowali główną autostradę do Calais. Mają dość "Dżungli" z emigrantami

5 września 2016, 15:49
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Blokada autostrady do Calais
Blokada autostrady do Calais/PAP/EPA
Mieszkańcy Calais na północy Francji zablokowali w poniedziałek autostradę prowadzącą do miasta i portu. Skarżą się, że obecność emigrantów paraliżuje życie codzienne i gospodarcze w regionie.

Od rana dziesiątki ciężarówek posuwając się w ślimaczym tempie blokowały autostradę prowadzącą do Calais, ważnego portu nad kanałem La Manche, w departamencie Pas-de-Calais. Następnie dołączyły do nich traktory okolicznych rolników. Jednocześnie w pobliżu stadionu i portu około 500 osób utworzyło łańcuch ludzki. Ubrani w żółte kamizelki demonstranci weszli również na autostradę. Byli wśród nich radni oraz mer Calais, Natacha Bouchart.

Manifestanci zapowiadali, że blokada będzie trwać, dopóki rząd nie przedstawi konkretnego planu likwidacji "Dżungli", jak nazywa się miejscowe obozowisko nielegalnych emigrantów. Do demonstracji wezwały stowarzyszenia kupców, przedsiębiorców i transportowców regionu, rolnicy, związek zawodowy CGT oraz jeden związek policyjny (SCP).

Kierowcy i właściciele ciężarówek skarżą się, że emigranci stawiają na drodze przeszkody, by zatrzymać ich pojazdy, następnie forsują je, np. wdrapując się na dach. W dzienniku publicznej telewizji rolnicy pokazywali szkody wywoływane przez migrantów. mówił jeden z nich.

Spowodowane przez "Dżunglę", czy też "największy slums Francji", dochody placówek handlowych w Calais i okolicy spadły o 25-30 proc., a restauracji o ponad 40 proc. Według tamtejszych handlowców do Calais przestali przyjeżdżać Anglicy, którzy przedtem masowo zaopatrywali się tu w artykuły spożywcze i alkohole.

Na 7 do 10 tys. szacuje się liczbę cudzoziemców z Azji i Afryki, przebywających w „dżungli”. Niemal wszyscy pragną osiedlić się w Wielkiej Brytanii. W marcu zlikwidowano południową część obozowiska, ale jej część północna przyjęła nowych imigrantów i jest ich obecnie więcej niż przed marcową eksmisją.

pisał komentator paryskiego dziennika "La Croix".

W niedzielę w dzienniku telewizyjnym Xavier Bertrand, prezydent regionu Haut de France, w którym leży Calais, żądał wypowiedzenia tej umowy.

Brytyjczycy twierdzą natomiast, że przeniesienie "Dżungli" do Dover nie zmieni sytuacji w Calais, gdyż amatorzy zamieszkania w Anglii przybywać tam będą jeszcze liczniej, wierząc, że łatwo przeprawią się na drugi brzeg la Manche.

W piątek Calais odwiedził francuski minister spraw wewnętrznych. Bernard Cazeneuve obiecał "jak najszybsze, definitywne zamknięcie Dżungli", ale nie podał żadnych terminów. powiedział przewodniczący lokalnego oddziału krajowej federacji transportu drogowego David Sagnard.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj