Mark Toner, który spotkał się z dziennikarzami bezpośrednio po rozmowie telefonicznej szefa amerykańskiej dyplomacji Johna Kerry'ego z ministrem spraw zagranicznym Rosji Siergiejem Ławrowem, oświadczył również, że wbrew informacjom płynącym z Moskwy, nie może potwierdzić, iż Kerry wybiera się w najbliższym czasie do Genewy na rozmowy z Ławrowem. - - dodał.
- jak podkreślił rzecznik - . Ocenił też, że nadzieje na osiągnięcie porozumienia z Moskwą są obecnie nikłe.
Agencja Reutera przypomina, że szefowie dyplomacji Rosji i USA spotkali się dwukrotnie w przeciągu ostatnich dwóch tygodni, a szefowie obu państw rozmawiali ze sobą o Syrii w kuluarach szczytu G20 – nieformalnego klubu skupiającego 19 największych gospodarek świata i Unię Europejską – w Hangczou w Chinach. Konsultacje rosyjsko-amerykańskie ws. przerwania spirali przemocy w Syrii trwają od lipca.
Rosyjskie media poinformowały wcześniej w środę, że szef MSZ Rosji Siergiej Ławrow w rozmowie telefonicznej w środę z sekretarzem stanu USA Johnem Kerrym wyraził opinię, iż . Rosyjski resort zaznaczył w swym komunikacie, iż o taką współpracę .
Siergiej Ławrow miał też wyrazić oburzenie z powodu rozszerzenia przez USA sankcji wobec Moskwy.
W miniony czwartek resort finansów USA rozszerzył sankcje nałożone na Rosję w związku z kryzysem ukraińskim. Sankcjami objął m.in. przedsiębiorstwa budujące most nad Cieśniną Kerczeńską między Rosją a zaanektowanym Krymem. Wprowadził też restrykcje wobec kilkudziesięciu spółek zależnych koncernu Gazprom.
6 września o rozszerzeniu swoich sankcji wobec osób i firm z Rosji poinformowało Biuro Przemysłu i Bezpieczeństwa Ministerstwa Handlu USA. Na "czarnej liście" prócz spółek objętych sankcjami przez resort finansów znalazło się dalszych 11 firm.
- powiedział w środę minister obrony USA Ash Carter w trakcie wykładu dla studentów Uniwersytetu w Oksfordzie (Wlk. Brytania).
- dodał.
Szef amerykańskiego resortu obrony nie sprecyzował, czy chodziło mu o działalność rosyjskich hakerów i próby wpłynięcia na kampanię prezydencką w USA - pisze w komentarzu Reuters. - zauważa Reuters.