Dziennik Gazeta Prawana logo

Kara grzywny dla operatora Biełsatu za "przeklinanie"

21 kwietnia 2017, 11:18
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Studio telewizyjne
Studio telewizyjne/Shutterstock
Alaksandr Lubianczuk, operator telewizji Biełsat, zatrzymany podczas przeszukań w biurze Biełsatu w Mińsku 31 marca, został w czwartek skazany na karę grzywny w wysokości 575 rubli (ok. 1200 zł). Sąd w Mińsku wymierzył Lubianczukowi karę za "drobne chuligaństwo".

Według świadków – milicjantów – dziennikarz przeklinał.

31 marca rano milicja weszła do dwóch biur Biełsatu w centrum Mińska z nakazami prokuratorskimi i rozpoczęła przeszukania. Z biura przy Prospekcie Niepodległości zabrano sprzęt komputerowy służący do montażu materiałów telewizyjnych. W biurze przy ul. Oktiabrskiej zatrzymano operatora Alaksandra Lubianczuka i również zarekwirowano komputery.

Jak wyjaśniła milicja, przeszukania były związane ze sprawą wszczętą w związku z "nielegalnym wykorzystaniem znaku handlowego" BELSAT.

Po zatrzymaniu Lubianczuk spędził kilka godzin na komisariacie, ale ostatecznie – po sporządzeniu protokołu - został wypuszczony na wolność. Dziennikarz ma ważną akredytację dziennikarską białoruskiego MSZ jako przedstawiciel Telewizji Polskiej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj