Zgodnie z pierwszymi, sondażowymi wynikami wyborów, wygrała je CDU-CSU kanclerz Angeli Merkel z ponad 32 proc. poparciem. SPD dostała ok. 20 proc głosów. Trzecią siłą w Bundestagu będzie antyimigrancka Alternatywa dla Niemiec (AfD) z ponad 13 proc. poparciem, 10 proc. przekroczyła liberalna FDP, która wraca do parlamentu. Po ok. 9 proc. dostali Zieloni i lewica (Die Linke). Jeden z liderów SPD, która rządziła w tzw. wielkiej koalicji z CDU-CSU, ogłosił już, że socjaldemokraci przechodzą do opozycji.
powiedział PAP Krasnodębski. Jak dodał, wynik CDU-CSU również jest bardzo słaby, bo w poprzednich wyborach chadecy przekroczyli 40 proc.
ocenił Krasnodębski. Według niego, takie wyniki to porażka Angeli Merkel, zwłaszcza, że wybory odbyły się w sytuacji znakomitych wyników gospodarczych. wskazał.
Zdaniem prof. Krasnodębskiego jedyna możliwa przy takich wynikach koalicja rządowa to tzw. koalicja jamajska (od partyjnych kolorów), czyli CDU-CSU, liberałowie i zieloni.ocenił. Gdyby koalicja "jamajska" się nie udała, jedyną alternatywą jest powrót do wielkiej koalicji z SPD, co oznaczałoby, że nic się nie zmieniło - dodał.
powiedział też Krasnodębski. Jednak, jego zdaniem, w polityce zagranicznej Niemiec żadnych dramatycznych zmian nie będzie. ocenił Krasnodębski.
Jak zwrócił też uwagę, wiadomo że koalicji "jamajskiej", a zwłaszcza obecności w niej FDP, nie chciał prezydent Francji Emmanuel Macron, bo oznaczyłoby to, że "jego plany budowy pewnych struktur federacyjnych wokół strefy euro nie spotkają się z poparciem Berlina".
Historyczny sukces AfD
W rozmowie z PAP prof. dr hab. Erhard Cziomer z Krakowskiej Akademii im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego zaznaczył, że istniejąca zaledwie od czterech lat narodowo-konserwatywna Alternatywa dla Niemiec (AfD) wejdzie po raz pierwszy do niemieckiego parlamentu.dodał.
Prof. Cziomer zaznaczył, że AfD jest reprezentowana już w 13 na 16 krajów związkowych. dodał. Przypomniał, że wcześniej sądzono, że trzecią siłą może być Liberalna FDP albo Zieloni.
Powiedział, że podczas kampanii wyborczej w Niemczech wschodnich wszystkie wystąpienia Merkel były zakłócane przez "bojówki AfD". wyjaśnił.
W ocenie politologa, w porównaniu z wynikami wyborów sprzed czterech lat, mało głosów otrzymała koalicja CDU/CSU. Wg sondaży – w niedzielnych wyborach na koalicje głosy oddało 32,5 proc. Podczas gdy w 2013 r. było to 41,5 proc. powiedział.
Prof. Cziomer jest przekonany, że formowanie koalicji może potrwać nawet ok. półtora miesiąca.wyjaśnił. Przypuszcza, że koalicję utworzą: CDU/CSU, Liberalna FDP i Zieloni. W ocenie politologa SPD przejdzie zgodnie z zapowiedzią Martina Schulza do opozycji.
Pytany o to, co ten wynik oznacza dla Polski powiedział, że "wielkich zmian wobec Polski nie będzie”.