– piszą Krasnodębski i Jurek w liście.
Wskazują, że Verhofstadt "systematycznie i z premedytacją szkaluje nasz kraj, szerząc nieprawdziwe informacje, posługując się demagogią i oszczerstwem".
– podkreślają.
Wskazują, że "dla każdego, kto zna historię Polski, i kto wie, z jakim bólem przeżyliśmy do dziś niewyjaśniona tragedię z 2010 roku, w której – znowu na terenie Rosji - zginęła polska elita, w tym prezydent RP, jest jasne, jak bardzo obraźliwe i niedopuszczalne są te słowa, jak bardzo ranią one Polaków".
– podsumowują w liście.
Verhofstadt, były premier Belgii, a obecnie szef frakcji ALDE, w czerwcowej debacie w europarlamencie wyraził pogląd, że Europa ma "piątą kolumnę w swoich szeregach". Wymienił przy tym takich polityków, jak brytyjski eurosceptyk Nigel Farage, szefowa skrajnie prawicowej francuskiej partii Zjednoczenie Narodowe (do niedawna Front Narodowy) Marine Le Pen, szef antyimigranckiej i eurosceptycznej Partii na rzecz Wolności (PVV) Geert Wilders, nazywając ich "cheerleaderkami Putina". – powiedział, dodając, że Bruksela obecnie współpracuje "z tymi nacjonalistami i populistami".
Napisał też na Twitterze:
Rzeczniczka PiS Beata Mazurek, odnosząc się do słów szefa ALDE na Twitterze, podkreśliła w czerwcu, że są one "wierutnym kłamstwem". - oświadczyła. - dodała Mazurek.