Dziennik Gazeta Prawana logo

Prezes TSUE ostrzega: Ignorowanie decyzji Trybunału to proces podobny do Brexitu. Być, czy nie być w UE

25 października 2018, 09:12
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
TSUE Europejski Trybunał Sprawiedliwości
TSUE Europejski Trybunał Sprawiedliwości/Shutterstock
Rządy nie mogą ignorować orzeczeń Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej - oznajmił jego prezes Koen Lenaerts. Kraj, który nie jest gotowy do podporządkowywania się orzeczeniom TSUE, "wpisuje się w proces podobny do brexitowego" - oświadczył.

Wypowiedź padła podczas wtorkowego spotkania z grupą dziennikarzy w Luksemburgu, gdzie siedzibę ma najwyższy sąd UE. W czwartek przytacza ją serwis Deutsche Welle.

– powiedział Lenaerts. Podkreślił, że TSUE to "kręgosłup, na którym opiera się cały porządek prawny UE", dlatego każde państwo członkowskie musi przestrzegać jego decyzji zarówno na poziomie europejskim, jak i krajowym.

- powiedział przewodniczący unijnego sądu. Przypomniał, że przystępując do Wspólnoty, wszystkie kraje UE zobowiązały się do przestrzegania takich samych wartości i reguł.

Jak mówi Lenaerts, ta sama zasada odnosi się także do organizacji systemu sądowniczego w Unii. – powiedział Lenaerts.

Deutsche Welle zwraca uwagę, że co prawda sędziowie TSUE nie mogą oficjalnie komentować spraw, które są w toku, ale Lenaerts, powołując się na inne postępowania, w tym sprawę Vaassen-Goebbels z 1966 r., podkreślił, że prawo wspólnotowe jest nadrzędne wobec prawa krajowego i musi być respektowane.

Trybunał Sprawiedliwości UE podjął w piątek decyzję o zastosowaniu tzw. środków tymczasowych i zawieszeniu stosowania przepisów ustawy o Sądzie Najwyższym. Chce m.in. przywrócenia wysłanych na emeryturę sędziów. Zgodnie z postanowieniem TSUE Polska ma też powstrzymać się od wszelkich środków mających na celu powołanie nowego pierwszego prezesa czy osoby pełniącej jego obowiązki.

Decyzja zabezpieczająca, tzw. środki tymczasowe, obowiązuje państwo członkowskie natychmiastowo po jej wydaniu. Nie ma od niej odwołania, ale nie jest ona ostateczna. W ciągu kilku tygodni odbędzie się bowiem rozprawa w Trybunale, podczas której Polska i Komisja Europejska przedstawią swoje argumenty. Po niej sąd wyda ostateczną decyzję co do zawieszenia przepisów o Sądzie Najwyższym.

Wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Frans Timmermans kilkakrotnie stawiał pytanie, czy Polska dostosuje się do tego orzeczenia; jego zdaniem do tej pory nie padło takie zapewnienie. Wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł mówił w środę w Sejmie, że rząd podejmie odpowiednie kroki prawne w celu wdrożenia nakazów płynących z postanowienia TSUE.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj