Szefowa rządu podkreśliła znaczenie tego głosowania w parlamencie i zaznaczyła, że jej zdaniem posłowie mają obowiązek zaakceptowania umowy w celu zrealizowania woli wyborców wyrażonej w referendum z 2016 r.

May dodała, że "jest pewna", że Wielka Brytania wypracowała "najlepsze dostępne porozumienie". Zapewniła też, że jest "pełna optymizmu, jeśli chodzi o przyszłość kraju".

Wcześniej brytyjskie media spekulowały, że głosowanie w Izbie Gmin może odbyć się 11 lub 12 grudnia.

May podkreśliła raz jeszcze, już po przyjęciu przez Radę Europejską umowy wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, że porozumienie służy brytyjskiemu interesowi narodowemu i realizuje wolę wyrażoną przez Brytyjczyków w referendum.

Dodała, że w efekcie tych decyzji Wielka Brytania odzyska pełną kontrolę nad swoimi granicami - kończąc swobodę przepływu osób z Unii Europejskiej, w ramach której do tego kraju przyjechał m.in. ponad milion Polaków - a także nad pieniędzmi i prawodawstwem.