Prezydenci rozmawiali także o możliwości dalszych kontaktów w tzw. formacie normandzkim, w ramach którego Francja, Niemcy, Ukraina i Rosja prowadzą rozmowy o uregulowaniu konfliktu z separatystami prorosyjskimi w ukraińskim Donbasie.

Była to pierwsza rozmowa obu przywódców od czasu zaprzysiężenia prezydenta Ukrainy 20 maja.

O rozmowie poinformował ze strony rosyjskiej rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow. Jak wyjaśnił, odbyła się ona z inicjatywy strony ukraińskiej.

"Omawiano kwestie uregulowania (konfliktu) na południowym wschodzie Ukrainy i wspólnej pracy na rzecz powrotu osób przetrzymywanych przez obie strony. Osiągnięto porozumienie w sprawie kontynuowania tej pracy na szczeblu ekspertów" - głosi krótki komunikat wystosowany przez Kreml.

W komunikacie administracji Zełenskiego przekazano, że jej głównym tematem było uwolnienie przetrzymywanych przez Rosję 24 marynarzy ukraińskiej marynarki wojennej.

"Kwestią kluczową było uwolnienie ukraińskich marynarzy. Rozmowa dotyczyła także powrotu ukraińskich obywateli, którzy przetrzymywani są na terytorium Federacji Rosyjskiej" – ogłosiły służby prasowe Zełenskiego.

24 marynarzy Ukrainy zostało aresztowanych 25 listopada 2018 roku przez siły rosyjskie w rejonie Cieśniny Kerczeńskiej. Władze Rosji twierdzą, że trzy niewielkie okręty, na których znajdowała się załoga, przekroczyły nielegalnie granicę rosyjską. Władze Ukrainy uważają marynarzy za jeńców wojennych, którzy nie mogą stawać przed sądem.

Wcześniej w czwartek Putin powiedział, że Rosja jest gotowa do rozmów na temat Donbasu w dowolnym formacie. Zastrzegł jednak, że spotkanie na najwyższym szczeblu "powinno być dobrze przygotowane", i dodał, że "o czymś więcej będzie można mówić dopiero po ostatecznym sformowaniu nowego rządu Ukrainy i po przeprowadzeniu wyborów do parlamentu tego kraju". Przedterminowe wybory parlamentarne na Ukrainie odbędą się 21 lipca.

Zełenski zaproponował w poniedziałek w publicznym apelu do Putina rozmowy o konflikcie w Donbasie oraz o zaanektowanym przez Rosję Krymie. Ocenił, że w takich rozmowach powinni brać udział, oprócz niego i prezydenta Rosji, również obecni przywódcy Francji, Niemiec, USA i W. Brytanii. Putin komentując w czwartek tę inicjatywę zauważył, że Londyn i Waszyngton nie wyraziły opinii na jej temat.