To byłoby 500 rubli mandatu na głowę - taką karę dostaliby rosyjski prezydent Władimir Putin i premier Wiktor Zubkow, gdyby złapała ich milicja. I gdyby byli zwyczajnymi Rosjanami. Prezydent i szef rządu jeździli po Soczi bez zapiętych pasów. A pozwolił na to sam Putin, który osobiście zasiadł za kierownicą mercedesa.
Kara nie jest zbyt wysoka - niecałe 50 złotych. Jednak kto, jak kto, ale prezydent powinien chyba przestrzegać przepisów. Zwłaszcza, jeśli wiezie innego ważnego polityka.
Putin wybrał się na przejażdżkę luksusowym mercedesem - chciał przekonać się na własne oczy, jak wygląda budowa drogi prowadzącej do Soczi. Właśnie tam w 2014 roku odbędzie się zimowa olimpiada.
Reporterzy przyuważyli, że ani Putin, ani towarzyszący mu Zubkow nie mieli zapiętych pasów. Ale co wolno wojewodzie...
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|