Dziennik Gazeta Prawana logo

Prezydent zabrał pani premier samolot

2 października 2008, 12:12
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Samolot z prezydentem Ukrainy Wiktorem Juszczenką musiał awaryjnie lądować w Kijowie. Na szczęście na miejscu czekała rezerwowa maszyna rządu. Czekała jednak nie na prezydenta, ale na premier Tymoszenko, która miała nią polecieć na rozmowy z Władimirem Putinem. W przypadek nie wierzy rzecznik Tymoszenko. Premier poleciała do Moskwy z niewielkim opóźnieniem.

Wojna ukraińsko-ukraińska trwa nadal. Do kolejnego starcia dawnych przyjaciół z pomarańczowej rewolucji doszło w niespodziewanym miejscu, bo na podkijowskim lotnisku Boryspol.

Zamieszanie rozpoczęło się od awarii prezydenckiego Tu-134. Juszczenko leciał nim do Lwowa, ale samolot zepsuł się tuż po starcie. Prezydent zawrócił, a jego ekipa znalazła mu samolot rezerwowy - Ił-62. Problem w tym, że na wejście na pokład tej maszyny czekała już premier Julia Tymoszenko, wybierająca się do Moskwy na rozmowy z Władimirem Putinem. Tematem negocjacji premierów miały być ceny gazu, które ostatnio drastycznie podniosła Rosja.

Kiedy Juszczenko odleciał, Tymoszenko została na lotnisku. Wraz z nią członkowie rządowej delegacji oraz tłum dziennikarzy. Ale Tymoszenko była niezrażona. "Poszukamy teraz innego samolotu" - powiedziała dziennikarzom.

Samolot rzeczywiście się znalazł. Tylko kilkanaście minut potrzebowała ekipa pani premier, by wyczarterować inną maszynę. Niestety, mały samolot mógł pomieścić tylko osiem osób. Dlatego premier zabrała ze sobą tylko najbliższych współpracowników. Mniej ważni i dziennikarze zostali w Kijowie.

W przypadkową awarię nie wierzy rzecznik Tymoszenko, Maryna Soroka. "Delegacji rządowej odebrano samolot, by zerwać negocjacje z Rosjanami" - skomentowała całą sytuację.

To kolejna odsłona wojny Juszczenki z Tymoszenką. Konflikt już zaowocował rozpadem rządzącej koalicji. Na przełomie sierpnia i października Blok Julii Tymoszenko rozstał się z prezydencką Naszą Ukrainą. Zdaniem komentatorów Juszczenko boi się, że w wyborach prezydenckich za półtora roku, to coraz bardziej popularna Tymoszenko, a nie on, będzie zwycięzcą.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj