Obywatele USA nie wierzą, że wybory prezydenckie będą uczciwe. Aż 88 procent uważa, że ktoś głosowanie sfałszuje. Pytanie tylko, kto. Bo z tych, którzy boją się oszustw, 47 procent twierdzi, że machlojki wynikną z winy Obamy. 30 procent uważa zaś, że to McCain stworzy "cuda przy urnie".
Amerykanie boją się, że powtórzy się historia walki George'a W. Busha z Johnem Kerrym. Demokraci twierdzili, że na Florydzie źle przeliczono głosy i dlatego ich kandydat przegrał z Bushem.
Teraz mieszkańcy USA sądzą, że również w tych wyborach będą się działy "cuda nad urną" - twierdzi telewizja Fox News, na której zlecenie przeprowadzono sondaż.
60 procent ankietowanych przekonuje, że wybory na pewno będą sfałszowane, a 28 procent, że prawdopodobnie głosowanie nie będzie uczciwe.
Aż 47 procent Amerykanów twierdzi, że to Barack Obama nie cofnie się przed oszustwem, by pokonać swego rywala. Jednocześnie co trzeci Amerykanin jest zdania, że to John McCain zwycięży brudnymi metodami.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|