Cztery osoby zostały ranne, a dziesięć aresztowanych we wczorajszych zamieszkach w Hamburgu. Podczas wiecu poparcia dla zrewoltowanej greckiej młodzieży demonstranci starli się z policją. "Solidarność jest bronią" - skandowało w Hamburgu około tysiąca osób zebranych pod uniwersytetem.
Protestujący obrzucili w sobotę policję petardami i butelkami. Mundurowym udało się rozbić manifestację, ale mniejsze grupy agresywnych demonstrantów nadal atakowały policjantów. Czterech funkcjonariuszy zostało rannych. Aresztowano dziesięć osób.
Greccy studenci i licealiści protestują na ulicach od dwóch tygodni, kiedy 15-latek zginął od policyjnej kuli podczas interwencji.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl