Centrum handlowe Amstor w Krzemieńczuku w obwodzie połtawskim ostrzelano o godz. 15.50 miejscowego czasu (14.50 w Polsce). Jak poinformował prezydent Zełenski, na terenie obiektu przebywało ponad tysiąc osób. W ocenie szefa państwa liczba ofiar jest "nie do wyobrażenia".Szef biura prezydenta Andrij Jermak w reakcji na ostrzał zaapelował o uznanie Rosji za kraj sponsorujący terroryzm.

Reklama

Jak poinformowało Dowództwo Sił Powietrznych Sił Zbrojnych Ukrainy, pociski, które uderzyły w centrum handlowe, wystrzelono z bombowców dalekiego zasięgu Tu-22M3 z regionu Kurska w Rosji.

Świadkowie: w momencie wybuchu, w centrum handlowym było bardzo dużo ludzi

Reklama

Miejscowa dziennikarka Alona Duszenko poinformowała BBC, że w chwili wybuchu pożaru wiał silny wiatr, co przyczyniło się do szybkiego rozprzestrzenienia ognia. - Rozmawialiśmy z ludźmi, którzy 10 minut po alarmie przeciwlotniczym opuścili centrum handlowe. Mówili, że w środku zostało bardzo dużo ludzi - pracowników i klientów - przekazała Duszenko.

Dziennikarka dodała, że w budynku zawalił się dach. Wskutek ostrzału uszkodzone zostały też zaparkowane obok centrum handlowego samochody. W centrum handlowym Amstor był supermarket, sklepy z odzieżą, zabawkami, obuwiem itd

Reklama

Na miejscu stu strażaków

Z pożarem walczy ponad stu strażaków. Na miejsce zmierza pociąg gaśniczy. Powierzchnia pożaru przekroczyła 10 tys. m kw. Do przyjmowania poszkodowanych przygotowywane są pobliskie szpitale, a do Krzemieńczuka udają się ratownicy z okolic.

W Krzemieńczuku Rosjanie ostrzelali w kwietniu największą w kraju rafinerię. Władze zapowiedziały, że do końca roku obiekt nie wznowi działania.