Nadzwyczajna wytrzymałość kamiennego mostu w miejscowości Pontedazzo koło Cantiano budzi ogromne zainteresowanie w regionie, w którym czwartkowe rekordowe ulewy spowodowały katastrofalną powódź. Zginęło w niej 11 osób, a dwie są zaginione.
W rejonie miasteczek Sassoferrato, Senigallia, Barbara oraz wielu innych trwa usuwanie szkód i szacowanie strat. Zniszczone są drogi, zalane lawinami błotnymi budynki, zawalone mosty.
Fala powodziowa, która przepłynęła przez Cantiano wywołując zniszczenia, skierowała się następnie z całą siłą w kierunku doliny. Nie zniszczyła tam mostu zbudowanego dwa tysiące la temu. Został tylko nieco uszkodzony, ale nadal stoi, co - jak zauważono we włoskiej prasie - daje wiele do myślenia w kraju, w którym niektóre mosty wytrzymują kilkadziesiąt lat.
Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
W dzienniku pracuje od 2020 roku. Pracowała m.in. w fundacji działającej na rzecz osób starszych przy TV Puls. Zajmowała się tworzeniem informacji, przeprowadzała wywiady na potrzeby spotów reklamowych, pisała reportaże ukazujące problemy społeczne i materialne osób starszych. Tworzyła content na social media, organizowała plany filmowe na potrzeby spotów charytatywnych. Zajmowała się również montażem treści wideo.
W dziennik.pl zajmuje się głównie pisaniem o aktualnych wydarzeniach politycznych, newsowych i gospodarczych.
