Brytyjski resort obrony przypomina, że 2 kwietnia Siły Zbrojne Ukrainy zaatakowały zakład w Tatarstanie, który znajduje się ponad 1000 km od granicy z Ukrainą i jest znany z produkcji irańskich dronów typu Shahed. Według wywiadu atak ten po raz kolejny zademonstrował zdolność Sił Zbrojnych Ukrainy do penetracji w głębi Rosji i omijania rosyjskiej obrony powietrznej.
"Według wszelkiego prawdopodobieństwa rosyjskie Ministerstwo Obrony stara się chronić takie obiekty i najprawdopodobniej stara się zrównoważyć ryzyko dla obiektów, w których pracują cywile, na rzecz utrzymania koncentracji na linii frontu, gdzie ukraińska taktyka użycia dronów i częstotliwość ataków nadal stanowią problemy dla sił rosyjskich" - czytamy w raporcie.
Ataki w Tatarstanie
Rankiem 2 kwietnia drony zaatakowały przedsiębiorstwa w Tatarstanie. Lokalne władze poinformowały wówczas, że nie doszło do poważnych zniszczeń, a proces technologiczny przedsiębiorstw nie został zakłócony.
Ukraińskie media, powołując się na źródła w Głównym Zarządzie Wywiadu Ministerstwa Obrony, podały, że była to operacja specjalna oficerów ukraińskiego wywiadu. Wywiad wyjaśnił, że drony zaatakowały fabrykę, gdzie montowane są irańskie Shahedy, oznaczone przez Rosjan jako Geran-2.
Od początku pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę drony bojowe regularnie wysyłane są na teren Federacji Rosyjskiej, powodując zniszczenia i ofiary. W większości przypadków Kijów nie komentuje tych doniesień.
Dziennikarz. W mediach od ćwierć wieku, pamiętający czasy, gdy papierowe gazety były jeszcze czarno-białe. Dziś zachwycony możliwościami, które daje internet. Uważa, że media powinny być jednocześnie i wolne, i szybkie. Oprócz polityki interesują go tematy społeczne i naukowe. Miłośnik gry słów i półsłówek - także w tytułach. W dzienniku.pl od kwietnia 2020 roku. Prywatnie dumny właściciel niebieskiego busika i przyjaciel psa Kluska.