Kreml nazywa "niebezpiecznymi" uwagi prezydenta Francji Emanuela Macrona o potencjalnym rozmieszczeniu francuskich wojsk na Ukrainie.
Ostra reakcja Pieskowa
Przemawiając na briefingu prasowym w Moskwie, Dmitrij Pieskow zwrócił uwagę na uporczywe dyskusje Macrona na temat potencjalnego bezpośredniego zaangażowania Francji w konflikt na Ukrainie.
To bardzo niebezpieczny trend. Przyglądamy się temu uważnie. Kontynuujemy i będziemy kontynuować naszą specjalną operację wojskową, dopóki wszystkie nasze cele nie zostaną osiągnięte - podkreślił.
Wywiad Macrona
W czwartkowym wywiadzie Macron przedstawił dwa warunki rozmieszczenia wojsk na Ukrainie - prośbę Kijowa i przełamanie linii frontu przez Rosję. Zauważył jednak, że obecnie nie ma takiej prośby ze strony Ukrainy.
Pieskow skrytykował również oświadczenie brytyjskiego ministra spraw zagranicznych Davida Camerona o "prawie" Kijowa do użycia brytyjskiej broni do ataków na Rosję jako "bezpośrednią eskalację".
Jest to bezpośrednia eskalacja napięcia wokół konfliktu ukraińskiego, która może potencjalnie stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa europejskiego, całej architektury bezpieczeństwa europejskiego - ostrzegł.
"Niepokojące wydarzenia"
Opisując uwagi Camerona jako "kolejne niepokojące wydarzenie", Pieskow zauważył niepokojącą tendencję do eskalacji napięć z Rosją w oficjalnych wypowiedziach zachodnich polityków.
Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
W dzienniku pracuje od 2020 roku. Pracowała m.in. w fundacji działającej na rzecz osób starszych przy TV Puls. Zajmowała się tworzeniem informacji, przeprowadzała wywiady na potrzeby spotów reklamowych, pisała reportaże ukazujące problemy społeczne i materialne osób starszych. Tworzyła content na social media, organizowała plany filmowe na potrzeby spotów charytatywnych. Zajmowała się również montażem treści wideo.
W dziennik.pl zajmuje się głównie pisaniem o aktualnych wydarzeniach politycznych, newsowych i gospodarczych.