Ponoć Bronisław Komorowski hiobowe wieści znał już od soboty i kiedy z małżonką wchodził na salę, gdzie zgromadzili się jego sztabowcy, wszyscy wiedzieli, że nie jest to pochód zwycięzców - tak Paweł Reszka w "Tygodniku Powszechnym" opisuje atmosferę, jaka towarzyszyła ogłoszeniu wyników sondażowych wyborów w sztabie prezydenta.
- relacjonuje Paweł Reszka przebieg feralnego dla prezydenta wieczoru wyborczego, jaki odbywał się na Stadionie Narodowym.
Jak dodaje dziennikarz "Tygodnika Powszechnego", wieczór ten dobiegł końca równie szybko jak się zaczął.
- pisze Reszka i poświęca uwagę incydentowi - jak go nazywa - z reżyserem Andrzejem Wajdą, jednym z członków komitetu poparcia Bronisława Komorowskiego.
- opisuje tę sprawę dziennikarz "Tygodnika Powszechnego". - - dodaje Paweł Reszka.
CZYTAJ TAKŻE: Wieczór wyborczy w Radiu Maryja. Dostało się wszystkim, nawet PiS-owi >>>
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane