Dziennik Gazeta Prawana logo

"Za kilka dni kupimy szczepionkę"

6 listopada 2009, 16:41
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
"Za kilka dni kupimy szczepionkę"
Inne
Czy to już koniec chaosu informacyjnego w sprawie szczepionki na nową grypę? Wiceminister zdrowia Marek Twardowski przyznał w TVN24, że w ciągu kilku dni rząd zakończy negocjacje z jednym z producentów specyfiku. Wcześniej mówił o tym jego kolega z restortu, po czym wszystko odwołał.

W ciągu kilku dni rząd ma zakończyć negocjacje z sprawie zakupu szczepionki na grypę A/H1N1 - przyznał Marek Twardowski. Podkreślił, że to właśnie szczepionka jest najlepszym sposobem zabezpieczenia przed wirusem. "Nie wyobrażam sobie, że Polska nie kupi szczepionke" - powiedział.

O tym, że negocjacje z firmą farmaceutyczną trwają, powiedział wcześniej gazecie.pl wiceminister zdrowia Adam Fronczak. Ten sam, który jeszcze wczoraj w Sejmie ogłosił, że po podaniu szczepionki zmarły cztery osoby. Co, jak się później okazało, nie było prawdą.

Negocjacje toczą się drogą pisemną, choć deklaracja w sprawie odpowiedzialności za skutki uboczne miała zostać złożona ustnie - podała gazeta.pl. Kiedy Polska ma podpisać umowę? "Możliwe, że negocjacje zakończą się w przyszłym tygodniu" - powiedział Fronczak. Nieoficjalnie wiadomo, że poza sprawą efektów ubocznych inną negocjowaną kwestią jest cena. "Cena była również brana pod uwagę, ale to nie był najważniejszy powód" - twierdzi za to wiceminister zdrowia.

Tymczasem w rozmowie z TVN24 ten sam Adam Fronczak wszystkiemu zaprzeczył. "W negocjacjach w ciągu ostatnich dni nic się nie zmieniło" - stwierdził. Wyjaśnił, że nie ma żadnego zapewnienia o przejęciu przez producenta odpowiedzialności za skutki uboczne. Dopytywany o szczegóły, odparował: "Proszę mnie nie ciągnąć za język, nic więcej nie powiem" - uciął.

Wiceminister tłumaczył się także z wczorajszej wypowiedzi na temat zgonów spowodowanych przez szczepionkę na nowa grypę. Twierdził, że informacje na ten temat miał m.in. ze strony szwedzkiej instytucji zajmującej się rejestracją leków, a także z "poważnych gazet, a nie z tabloidów", jak sugerowano.

Jakby tego wszystkiego było mało, na temat szczepionki wypowiedział się w radiowej Trójce rzecznik rządu. Paweł Graś potwierdził, że jedna z firm farmaceutycznych produkujących specyfik, zgłosiła sie do polskiego rządu i zadeklarowała, że jest gotowa wziąć odpowiedzialność za ewentualne efekty uboczne. Dlaczego więc wcześniej wiceminister zdrowia temu zaprzeczał? Nie wiadomo.

Minister zdrowia Ewa Kopacz, tłumacząc, dlaczego nie chce kupić szczepionek, mówiła, że nie ma pewności co do efektów ubocznych. Dlatego twierdziła, że rząd nie będzie brał odpowiedzialności za działania niepożądane, które może wywołać nieprzebadany do końca lek.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj