Radio RMF twierdzi, że hipotezę o "nadaniu" kradzieży przez kolekcjonera policja stawiała od początku poszukiwań. Zbieracz chciał dostać tablicę w całości, jednak złodzieje zaraz po kradzieży pocięli ją na trzy części i ukryto w lesie pod gałęziami i śniegiem - podaje rozgłośnia.

Wedłych tych doniesień, kradzież została przeprowadzona z pobudek czysto rabunkowych. Nie miała podtekstu ideologicznego.

Policja zatrzymała pięć osób w związku z tą sprawą. Zatrzymani zostali już wstępnie przesłuchani i są przewożeni do Krakowa.