Dziennik Gazeta Prawana logo

Gargas wyleci za film o Jaruzelskim?

8 lutego 2010, 07:54
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Anita Gargas - kojarzona z prawicą wiceszefowa TVP 1 - może stracić stanowisko za zgodę na emisję filmu "Towarzysz generał". Dokument krytykujący Wojciecha Jaruzelskiego nie spodobał się lewicy, która wraz z PiS rządzi telewizją publiczną. Ustaliliśmy, że SLD żąda jej głowy.

Lewica chce, by za emisję dokumentu o gen. Wojciechu Jaruzelskim stanowisko straciła Anita Gargas, wiceszefowa TVP 1 - dowiedział się "Dziennik Gazeta Prawna".

Z naszych informacji wynika, że PiS dostało od telewizyjnego koalicjanta ultimatum: albo autorka "Misji specjalnej" straci stanowisko, albo lewica doprowadzi do zawieszenia rekomendowanego przez PiS członka zarządu. Rezygnacja Gargas miałaby definitywnie zakończyć konflikt, jaki wywołała emisja filmu o gen. Jaruzelskim. Wiceszefowa TVP 1 wczoraj nie chciała z nami rozmawiać. "Proszę się kontaktować z rzecznikiem" - rzuciła. Rzecznik TVP nie odpowiedział na nasze pytania.

"I tak doprowadzimy do odwołania Gargas. Tym bardziej że została powołana wbrew wcześniejszym uzgodnieniom. Na efekty nie trzeba było długo czekać" - mówi przedstawiciel lewicy z kierownictwa TVP.

Jeśli Gargas nie odejdzie, lewica ma się odegrać na Przemysławie Tejkowskim, wiceprezesie odpowiedzialnym za program, rekomendowanym przez PiS. Gdyby Tejkowski został zawieszony, przewagę w zarządzie zyska lewica. Wniosek Bogusława Piwowara z rady nadzorczej TVP o zwołanie nadzwyczajnego posiedzenia trafił już do jej szefa Bogusława Szwedy. "Zwołam je na koniec lutego. Nie zamierzam blokować tego wniosku" - mówi nam Szwedo.

Sam Piwowar zaprzecza jednak, jakoby planował odwołanie Tejkowskiego. "Nie zażądałem głów, ale wyjaśnień. Świadczyłoby o mojej naiwności, gdybym chciał odwoływać członka zarządu z powodu filmu" - mówi Piwowar. Ale zaraz dodaje, że po emisji dokumentu TVP grozi proces i wypłata zadośćuczynienia. "A na to spółki w obecnej sytuacji nie stać" - mówi Piwowar.

W bieżącej dziewięcioosobowej radzie lewica wraz z ludźmi Tomasza Borysiuka ma cztery głosy. Do zawieszenia członka zarządu potrzeba pięciu głosów. Ale wystarczy wsparcie takiego wniosku przez przedstawiciela ministra skarbu, by zyskał on wystarczającą większość.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj