Ił-20 przechwycony nad Morzem Bałtyckim
DORSZ podkreśliło w komunikacie zamieszczonym na platformie X, że polskie myśliwce przechwyciły samolot Ił-20 realizujący misję rozpoznawczą w międzynarodowej przestrzeni powietrznej, bez zgłoszonego planu lotu i z wyłączonym transponderem. Podkreślono, że nie doszło do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej.
Dowództwo zaznaczyło jednocześnie, że przechwycenia statków powietrznych "nie stanowią demonstracji siły", lecz są jednym z podstawowych narzędzi zapewnienia realnej kontroli nad przestrzenią powietrzną państwa.
"Ich celem jest szybka identyfikacja obiektów, które nie odpowiadają na wezwania służb ruchu lotniczego, poruszają się bez wymaganego planu lotu lub naruszają obowiązujące zasady" – dodano.
Działania te pozwalają ograniczyć ryzyko incydentów
W komunikacie zaznaczono ponadto, że dzięki procedurze przechwycenia możliwe jest natychmiastowe ustalenie charakteru lotu, ocena potencjalnego zagrożenia oraz – w razie potrzeby – podjęcie działań korygujących, takich jak zmiana kursu czy skierowanie statku powietrznego do lądowania.
"Działania te pozwalają ograniczyć ryzyko incydentów oraz zapewnić bezpieczeństwo zarówno ruchu cywilnego, jak i infrastruktury krytycznej" – czytamy w komunikacie.
Kontroli aktywności rosyjskiego lotnictwa służy m.in. misja NATO Baltic Air Policing, w ramach której samoloty polskie i sojusznicze patrolują przestrzeń nad państwami bałtyckimi i samym Bałtykiem.
To kolejne przechwycenie w tym tygodniu
Ił-20 to wyspecjalizowany rosyjski samolot przeznaczony do prowadzenia rozpoznania radioelektronicznego. Jest wyposażony w radary i systemy przechwytywania łączności. Pozwala monitorować aktywność wojskową, wykrywać cele i analizować obronę przeciwnika.
Wcześniej taką maszynę przechwycono nad Bałtykiem w środę 8 kwietnia. Dokonały tego francuskie myśliwce Rafale, operujące z bazy lotniczej w Szawlach na Litwie.