Zanim Stokłosa trafił do aresztu, przesłuchała go prokuratutra. Potem były senator przez kilka godzin składał wyjaśnienia przed sądem, bo prokuratura zażądała jego aresztowania.

Dlaczego? "Po wyjściu na wolność Henryk Stokłosa może się ukrywać lub mataczyć, bo grozi mu wysoka kara 10 lat więzienia" - tłumaczyli prokuratorzy, którzy biznesmenowi postawili 22 zarzuty, głównie dotyczące korupcji. A sąd podzielił obawy śledczych i aresztował biznesmena na trzy miesiące.

Stokłosę zatrzymała przed miesiącem hamburska policja. To właśnie w Niemczech były senator ukrywał się przed polskimi organami ścigania. Biznesmen jest podejrzany o udział w aferze w Ministerstwie Finansów.

W roku 2007 r. Stokłosa - z majątkiem wycenianym na 750 mln zł - uplasował się na 33. miejscu na liście najbogatszych Polaków tygodnika "Wprost" (rok wcześniej był 16.).