Dziennik Gazeta Prawana logo

Porywacz dzieci wciąż na wolności

1 marca 2008, 08:18
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Porywacz dzieci z budgoskiego szpitala sam zgłosił się do psychiatry
Porywacz dzieci z budgoskiego szpitala sam zgłosił się do psychiatry/Inne
Rodzice dzieci w Bydgoszczy nie mogą jeszcze odetchnąć z ulgą. Kidnaper, który próbował tam porwać dwójkę dzieci, wciąż jest na wolności. Nie jest nim mężczyzna, który zgłosił się do psychiatry i przyznał się do prób porwań. Nie rozpoznała go matka jednego z dzieci.

Wydawało się, że strach w mieście się skończył, bo wczoraj do psychiatry zgłosił się mężczyzna, który zeznał, że to on chciał porwać dwójkę dzieci. "To całkiem inny człowiek - powiedziała reporterce RMF FM matka jednego z dzieci.

Kobieta pojechała do szpitala psychiatrycznego w Świeciu, bo dobrze widziała sprawcę i mogła go rozpoznać. Tam według RMF FM spędziła na szpitalnym korytarzy pięć godzin. Nie zapewniono jej pomocy psychologa. Rozpoznanie miało miejsce w zwykłym gabinecie lekarskim. Roztrzęsiona matka musiała stanęła oko w oko z czterema mężczyznami, których przedstawiono jej w czasie konfrontacji.

Jednak w żadny z nich kobieta nie rozpoznała mężczyzny, który chciał porwać jej synka. Oznacza to, że kidnaper wciąż może być na wolności. Policja szuka do teraz ze zdwojoną siłą, a rodzice dzieci w Bydgoszczy wciąż żyją w strachu.

Przypomnijmy, że pierwsza nieudana próba porwania zdarzyła się w szpitalu miejskim w Bydgoszczy. Według "Gazety Wyborczej", mężczyzna wszedł na oddział poporodowy, wyjął z łóżeczka kilkudniowe niemowlę i ruszył w kierunku wyjścia. Gdy usłyszał krzyk położnej, zostawił maleństwo na klatce schodowej szpitala i szybko uciekł.

Po raz drugi próbował wykraść z wózka siedmiomiesięczne dziecko. Na szczęście przeszkodził mu przypadek. "Ciągnął wózek w kierunku schodów. Jedno z kół zablokowało się w barierkach. To uratowało moje dziecko" - opowiadała matka maleństwa w TVN24.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj