Dziennik Gazeta Prawana logo

Polskie wojsko na gwałt wzywa poborowych

13 sierpnia 2008, 14:39
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Niech mają się na baczności ci, którzy starają się uniknąć obowiązkowego poboru. Wojsko ruszyło pełną parą w poszukiwaniu nowych rekrutrów i to na pięć miesięcy przed ostatnim powołaniem. A ci, którzy chcą uciekać przed wojskiem, muszą wiedzieć, że pościg za nimi może trwać nawet 10 lat.

Wojskowe Komendy Uzupełnień pracują na zdwojonych obrotach. Wysyłają więcej wezwań do odbycia służby w armii - podaje RMF.

Minister obrony narodowej Bogdan Klich zapewnia, że ten nagły zryw nie jest niczym zaplanowywanym. "Do końca grudnia wszyscy oficerowie, pracownicy WKU muszą zamknąć sprawy poboru. W związku z tym muszą mieć porządek w papierach. Do tego potrzebne jest pełne rozpoznanie spraw, które nie zostały załatwione" - wyjaśnia Klich radiu.

Za uchylanie się od służby wojskowej grozi pięć lat więzienia, a w najlepszym wypadku grzywna.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj