Dziennik Gazeta Prawana logo

Polski sprzątacz z YouTube'a: Nie wracam do kraju

29 lipca 2008, 00:38
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Ziggy'ego sprzątacza, emigranta z Polski, zna już nie tylko każdy mieszkaniec Londynu. Dzięki filmikowi na portalu YouTube, na którym sprząta ulice, jednocześnie tańcząc, Polak zyskał rozgłos wykraczający poza granice Wielkiej Brytanii. Ale jak mówi DZIENNIKOWI, do Polski wracać nie zamierza.

Internetowa popularność może zmienić życie Ziggy'ego, bo YouTube dla wielu osób stał się trampoliną do sławy i pieniędzy.

Filmik nakręcony przez przypadkowego przechodnia z Ziggym w roli głównej w ciągu miesiąca obejrzało już ponad 7 tysięcy internautów. Sprzątacz, którego znakami rozpoznawczymi są roboczy kombinezon, ciemne okulary i słuchawki na uszach, zbiera śmieci, tańcząc na chodniku niczym Michael Jackson.

47-letniego emigranta z Torunia do tej pory znali mieszkańcy londyńskiej dzielnicy Chiswick, gdzie pracuje. Ale po zamieszczeniu filmu na YouTube ekscentryczny Ziggym, a dokładnie Zbigniew Kolbecki, trafił na łamy brytyjskiej prasy.

p


Tańczę już wiele lat, chyba od zawsze. W Polsce byłem DJ-em, później pracowałem w Hiszpanii na festiwalach muzycznych. W pewnym momencie zacząłem tańczyć, sprzątając ulice, opracowałem specjalną choreografię, aby każdy ruch, jaki wykonuję, sprzątajac, był taneczny. Gazety brytyjskie porównują mój taniec do tego, jaki prezentował Michael Jackson, ale to coś innego.


Wszyscy byli do mnie bardzo pozytywnie nastawieni, zatrzymywali się, podziwiali. Praktycznie znam już każdego mieszkańca dzielnicy, jeden z nich sfilmował mnie i wrzucił film na YouTube.com. Później napisała o mnie lokalna gazeta, następnie artykuł pojawił się w gazecie o szerszym zasięgu "Evening Sunday" itd. Kiedy reportaż znalazł się w bardzo popularnej bezpłatnej gazecie "Metro", to zainteresowanie przerosło moje oczekiwania.


Mam nadzieję, że uda mi się dzięki temu coś osiągnąć, choć jeszcze nie mam pomysłu, jak wykorzystać zainteresowanie moją osobą. Nie dostałem też jeszcze żadnej ciekawej propozycji.


Na razie nie planuję powrotu, raczej chciałbym wyjechać gdzieś jeszcze dalej, marzę o Brazylii. W Polsce mam rodzinę, ale nie mam dzieci ani żony. Wyjechałem, żeby zarobić pieniądze na realizację planów, coś zobaczyć i jeszcze nie do końca udało mi się to osiągnąć, ale taniec na pewno będzie mi towarzyszył. Przepraszam, ale już muszę wracać do pracy, żeby wywiązać się ze swoich obowiązków. Naturalnie chcę też zaspokoić ciekawość tych wszystkich przechodniów, którzy gromadzą się obok, aby mnie zobaczyć.

Ziggy Dust, naprawdę nazywa się Zbigniew Kolbecki, pochodzi z Torunia

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj