Wrocławscy policjanci nie kryli oburzenia, gdy na przystanku znaleźli śpiącą 40-latkę, a obok niej 4-letniego synka. "W organizmie miała ponad 3,15 promila alkoholu, a jej mały synek był bardzo zmarznięty i przestraszony" - powiedział DZIENNIKOWI młodszy aspirant Paweł Petrykowski z wrocławskiej policji. Teraz wyrodnej matce grozi więzienie.
Policjanci wezwali pogotowie. Lekarz, który przebadał chłopca, stwierdził, że nie trzeba zatrzymywać dziecka w szpitalu, więc policjanci oddali go pod opiekę ojca.
Matkę dziecka natomiast zawieźli do izby wytrzeźwień. Kobiecie najprawdopodobniej zostanie postawiony zarzut zagrożenia zdrowia i życia dziecka. Grozi jej za to do pięciu lat więzienia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane