Polki rodzą najmniej dzieci w Europie. Małych Polaków powinno być dwa razy więcej, żeby utrzymać obecną liczebność narodu. Skutki tej zapaści mogą być katastrofalne. Za pięćdziesiąt lat będziemy starym społeczeństwem. A to oznacza, że nie będzie komu pracować na emerytury.
Według najnowszych danych unijnego biura statystycznego Eurostat Tymczasem uznaje się, że aby mogła następować naturalna wymiany pokoleń współczynnik powinien utrzymywać się na poziomie 2,11. W Polsce jest jednak coraz gorzej.
"Gość Niedzielny" pyta, czy grozi nam wymarcie. Jeśli nic się nie zmieni To oznacza
ogromne wydatki z budżetu na emerytury, których może nie udźwignąć pracująca część społeczeństwa. Inny scenariusz zakłada
Problem dotyczy całej Europy, choć w państwach starej Unii powoli widać odwracanie się tendencji. Najwyższy we Wspólnocie współczynnik dzietności ma Francja i to tylko dzięki
imigrantom.
"Gość Niedzielny" przytacza opinię historyka Nialla Fergusona, który stwierdził, że
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|