zaatakowali w poniedziałek w południowej części kontrolowanej przez Polaków . Polski patrol został ostrzelany z . Polacy odpowiedzieli ogniem, ranili kilku napastników.
Na podstawie rozmów z mieszkańcami okolicznych wiosek i dzięki obserwacji z bezzałogowych samolotów żołnierze ustalili, że . Z pomocą śmigłowców namierzono grupę mężczyzn, w tym jednego rannego. Mimo że Polacy udzielili mu pomocy, mężczyzna zmarł.
Nasz patrol ostrzelano również wczoraj, . "Rana okazała się na tyle powierzchowna, że żołnierz pozostaje w składzie patrolu i realizuje działania" - uspokaja zastępca dowódca operacyjny sił zbrojnych gen. dyw. Sławomir Dygnatowski.
Według niego po zimie . Pokazał to też piątkowy zamach na polski patrol. W wybuchu miny pułapki został wtedy kierowca jednego z pojazdów. Nadal walczy o życie w niemieckiej bazie Ramstein.
W Afganistanie służy obecnie około .