Dziennik Gazeta Prawana logo

Zmarł ranny w wypadku cessny w Krakowie

29 czerwca 2009, 16:25
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Zmarł ranny w wypadku cessny w Krakowie
Inne
Nie żyje jeden z trzech rannych we wczorajszym wypadku awionetki na Małopolskim Pikniku Lotniczym. Maszyna wracała po pokazach z Krakowa do Warszawy. Nagle runęła na ziemię i zapaliła się. Na miejscu zginął pilot cessny.

Wczoraj Cessna 172 runęła w parku między osiedlami Oświecenia a Tysiąclecia. Leciała z historycznego lotniska Rakowice-Czyżyny. To właśnie tam, na terenie Muzeum Lotnictwa Polskiego odbywał się dwudniowy VI Małopolski Piknik Lotniczy.

Na miejscu zginął pilot, dziś w szpitalu zmarł jeden z pozostałych trzech poszkodowanych w katastrofie.

"Najprawdopodobniej przy uderzeniu maszyny w drzewa z awionetki wypadły trzy osoby. Dwie zostały natychmiast odnalezione przez ratowników i zabrane w bardzo ciężkim stanie do szpitala im. Rydygiera. Trzecią osobę znaleźliśmy w parku pięć minut później. Ta osoba była przytomna i powiedziała, że zginął pilot. Po ugaszeniu pożaru we wraku znaleźliśmy czwartą osobę, prawdopodobnie właśnie pilota" - powiedział rzecznik małopolskiej straży pożarnej, mł. brygadier Andrzej Siekanka.

p

Maszyna i piloci należeli do Aeroklubu Warszawskiego. Przyznał to na antenie TVN 24 jego prezes - gen. Gromosław Czempiński.

Nie wiadomo jeszcze, dlaczego cessna runęła na ziemię. Na amatorskim filmie, gdzie widać start maszyny, można zobaczyć, że awionetka ma problem z poderwaniem się z pasa, jest ciężka, a gdy wreszcie podrywa się do lotu, ma problemy z prędkością. "Pilot nie pozwolił się samolotowi rozpędzić" - ocenił w TVN24 Edmund Klich, szef Komisji Badania Wypadków Lotniczych po obejrzeniu z ostatniego lotu cessny. Jego zdaniem pilot po starcie powinien nieco obniżyć lot, tak by maszyna mogła osiągnąć większą prędkość.

"Mogło się zdarzyć tak, że pilot mógł przeciążyć samolot" - powiedział w TVN24 Michał Wiśniewski, lider zespołu Ich Troje, który sam jest pilotem i latał m.in. cessną.

Maszyna runęła tuż po starcie, kilkaset metrów od pasa startowego. Miała pełne zbiorniki paliwa. Po uderzeniu stanęła w ogniu i momentalnie spłonęła.

Gen. Czempiński powiedział, że lotnisko Czyżynach, jedno z najstarszych w Euopie, otoczone teraz przez wysokie bloki osiedil mieszkaniowych, jest bardzo trudne dla pilotów. Trzeba się wzbić z niego bardzo szybko, bo w pobliżu przebiegają też druty wysokiego napięcia. Lekkimi samolotami lepiej jest startować z maksymalnie dwoma pasażerami. Być może więc przez szybkie wznoszenie przerwany został ciąg silnika i maszyna pionowo runęła na ziemię.

Cessna nie brała już udziału w pokazach lotniczych. Wracała z pikniku do Warszawy. Wyleciała jako jedna z ostatnich maszyn.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj