Klapki na bosych stopach, szorty i podkoszulka ze słonikiem - oto strój jednego z maturzystów z I LO w Koszalinie. Chłopak wzbudził taką sensację, że dyrektor szkoły zakazał mu pisania testu z innymi uczniami. "Plażowicza" izolowano. Czy słusznie? Obejrzyj film i sam oceń.
Wicedyrektorka liceum im. Stanisława Dubois w Koszalinie powiedziała "Głosowi Koszalińskiemu" - który nagłośnił tę sprawę - że chłopak musiał zdawać egzamin w
oddzielnej sali, bo rozpraszałby innych maturzystów. Śmiałek pokornie dał się zaprowadzić do "izolatki", ale głosy oburzenia nie milkły.
p
Uczniowie przyjęli happening raczej z uśmiechem. Mniej zrozumienia dla prowokatora mieli nauczyciele.
"Regulamin nie wspomina o stroju. Ale w dobrym tonie leży to, by na matur ubrać się stosownie, tzn. elegancko. To jest jednak sytuacja wymagająca trzymania się pewnych norm" - mówi w wywiadzie dla "Głosu Koszalińskiego" Joanna Sosnowska, wicedyrektorka I LO w Koszalinie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|