Dziennik Gazeta Prawana logo

Minister osobiście pogonił drogowców do roboty

13 października 2007, 16:47
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Minister transportu Jerzy Polaczek wstał zza biurka i pojechał na autostrady poganiać drogowców. Dotrzymał obietnicy, którą złożył kilka dni temu Polakom w "Fakcie". To, co zobaczył przeraziło go!

Polaczek zapowiada, że nie będzie pobłażania dla niesolidnych firm. "Będziemy zrywać kontrakty i srogo karać" - ostrzega. Minister pojechał skontrolować, jak idzie robota na remontowanej drodze krajowej nr 50 między Grójcem a Mińskiem Mazowieckim. To, co zobaczył, przeszło jego najśmielsze oczekiwania! Robotnicy siedzieli bezczynnie przy drodze i wygrzewali się w słońcu. "Co to? Przerwa w pracy?" - od razu zainterweniował. A budowlańcy starali się tłumaczyć, że zabrakło materiałów - pisze "Fakt". Do lenistwa robotników dochodzi jeszcze zła organizacja pracy.

Polaczek obiecuje, że takie kontrole będzie prowadził regularnie. Zobaczył bowiem, że osobista inspekcja daje więcej niż przesiadywanie w biurze. Wreszcie poznał prawdziwe problemy z polskimi drogami.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj