Dziennik Gazeta Prawana logo

Nikt nie pomagał ofiarom pożaru

13 października 2007, 16:47
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Gdy pasażerowie wyskakiwali z wagonów, konduktorzy stali obok i spokojnie się przyglądali... To cud, że nikt nie zginął. "Fakt" zdobył wstrząsającą relację jednego z podróżnych pociągu, który spalił się w miejscowości Chociwel na zachodnim Pomorzu.
"Nikt nie pomógł walczącym o życie ludziom" - opowiada Robert Januszewski, który jechał pociągiem.

Robert siedział w jednym z pierwszych wagonów. "Gdy przejechaliśmy Chociwel, nagle przybiegła młoda dziewczyna i krzyknęła do maszynisty, że pociąg się pali" - wspomina Robert. "Wyjrzałem przez okno. Z tyłu widać było języki ognia i czarny dym" - opowiada "Faktowi". Dopiero po paru minutach konduktor zaczął wypuszczać ludzi. Ludzie krzyczeli, dzieci płakały. "Konduktorzy i obsługa stali i patrzyli, jak płonie ich pociąg. A ludzie nie wiedzieli, co robić. Ktoś spytał o to konduktora. A skąd ja mam wiedzieć - bąknął" - denerwuje się Robert.

Pasażerowie musieli przejść ponad kilometr do pobliskiej drogi. Dopiero tam mieszkańcy wioski przynieśli im wodę. Na pociąg ratunkowy czekali prawie cztery godziny! "Czuję się oszukany przez PKP, które twierdzi, że pociągi są bezpieczne" - mówi "Faktowi" Januszewski. I zapowiada, że do końca życia zatrzyma bilet jako przestrogę.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj