Policja w przychodni w Trzebnicy w Dolnośląskiem. Po co? By zawieźć do izby wytrzeźwień pijanego jak bela ginekologa, który choć ledwie trzymał się na nogach, badał pacjentki!
To zadziwiające, jakim cudem pijany w sztok ginekolog zdołał przyjąć cztery kobiety. Jego specjalizacja wymaga przecież nie tylko wiedzy, ale również doskonałej sprawności manualnej, a
przede wszystkim - delikatności!
Dopiero czwarta pacjentka poskarżyła się policji. Badanie wykazało, że ma on aż 3 promile alkoholu we krwi. Musiał więc wypić przynajmniej 3/4 litra wódki! Dowodem występku będą
karty zdrowia przyjętych pań wypisane przez ginekologa-pijaka.
Zalany doktor śpi w izbie wytrzeźwień. A kiedy minie mu kac, dostanie prawdziwego bólu głowy - pozna formalne zarzuty i wkrótce stanie przed sądem.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|