Dziennik Gazeta Prawana logo

Umierał 68 razy i nadal żyje!

12 października 2007, 13:58
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"Żyje się raz, potem drugi i trzeci" - mówią słowa popularnej piosenki. I z cała pewnością może ją nucić mieszkaniec ukraińskiego Zakarpacia, który w ciągu dwóch tygodni zapadał w stan śmierci klinicznej... 68 razy! Mimo to, żyje.

Walka Jurija Fedaki ze śmiercią trwała równo dwa tygodnie. Pomimo starań lekarzy szpitala w Użhorodzie, po zawale, jego serce nie chciało wrócić do normalnego rytmu pracy. Zatrzymywało się, by za kilka minut ponownie "ruszyć".

"Widziałem wówczas, jak wychodziłem z tunelu na polanę. Taka jaskrawo-zielona trawa, kwiaty, jak narcyzy. I gołębie latały. I gdy tylko spojrzałem na pagórek, obrazy znikały" - mówi Fedaka. Dzięki takim wizjom za każdym razem udawało mu się w porę wezwać na pomoc lekarzy.

Oni sami mówią, że nie spotykali się dotychczas z takim przypadkiem. Wspominają, że raz udało im się przywrócić do życia pacjenta, który zapadał w stan śmierci klinicznej trzykrotnie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj